Cisza niestety już się skończyła.

Prawie dwa tygodnie miałem spokoju poza małym epizodem 15-17 marca. Od piątku wieczorem borelioza znów mnie zaatakowała. Dopadły mnie słabości jednak po około 10 minutach mi przeszło. To był jednak znak dla mnie, że raczej lepiej nie będzie. W sobotę pojawiły się większe szumy w głowie, ciężka głowa. Bóle biodra i kolana również powróciły. Zęby też dają znać o sobie. Mam wrażenie, że wróciły osłabienie rąk. Objawy grypowe także dają mi w kość. Sam już nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czyżby czekał mnie powrót do antybiotyków??

Zacząłem brać:
Chlorellę 2x1600mg
Curcumin 2×4 tabl. (665mg)
Od początku stycznia pije też wodę utlenioną: 3×20 kropli w pulsach 10-cio dniowych i 4 dni przerwy.
Reszta ziół bez zmian tj:
Cat’s Claw – 2x5g
Resveratrol – 3x3g
Andrographis – 3x3g
Stephania – 3x3g
Nalewka z żeń-szenia – 2x10ml.

Jeżeli macie jakieś propozycje co do zmiany ziół czy dawkowania piszcie proszę, bo nie chce wracać do abx.
Dziękuję wszystkim za wsparcie.

Jedna odpowiedź to “Cisza niestety już się skończyła.”

  1. Kamil Powiedział/a:

    Moze sprobowalbys nalewki piolunowej ? Wedlu zalecen dr Rozanskiego 3xdziennie po 10ml. Przenika bariere krew-pmr i ma silne dzialanie bakteriobojcze.

Dodaj komentarz